Październik zdecydowanie nie należy do moich ulubionych miesięcy, ponieważ jest tak jakby „zawieszony w próżni”. Z jednej strony to już nie lato, piękna złota polska jesień też odchodzi w zapomnienie, a z drugiej do świątecznej atmosfery też jeszcze daleko. Dlatego zawsze staram się maksymalnie umilić sobie ten czas. Tym razem pomógł mi w tym cudowny zapach od Chloé, typowo świąteczne masło do ciała, bogaty krem do pielęgnacji twarzy, puder optycznie wygładzający niedoskonałości oraz tani, ale dający widoczny efekt, tusz do rzęs.


0 Yorumlar